1.3 Influencias literarias
1.3.1 La Novela Policial
1.3.1.4 Samuel Dashiell Hammett
ABSTRACT
In the current situation a close cooperation between the world's political and defense alliances, namely the ANZUS and NATO, is necessary. Objectively, the center of gravity of the world is moving from the Atlantic coast to the Pacific basin. There are the most serious technological potentials, resources and demographics today. It should be foreseen that this proportion will continue to grow for the benefit of the wider Pacific Rim. There will also be ran increasingly the most serious decision-making processes of the modern world. Meanwhile, the potential of ANZUS isn’t so great in comparison to the huge area. Even assuming Japan coming to the pact and even a few other countries with relatively lower potential, after overcoming some constitutional obstacles, it will all be far too little. Therefore, NATO will have to review the provisions of the Washington Treaty in the near future which is tailored to the bipolar world and take a real cooperation on a scale of ANZUS all over the world. The precedent has already been existed, although perhaps not entirely positive in terms of determination. It is a war in Afghanistan, fought under the aegis of NATO, but outside the area is covered by the doctrine of its actions. Close and effective cooperation in the future is probably a combination of ANZUS and NATO into one, effectively acting, global security pact of democratic countries is becoming more and more real and urgent call for the European Union and its members. Eurocorps should become one of the permanent elements of the system.
Key words: Geopolitics, Globalization, ANZUS, NATO, Security
Współczesny bardzo zróżnicowany świat pełen jest sprzeczności oraz wielkich i także małych problemów. Ale w tej różnorodności a nawet pewnym chaosie można jednak, nawet bardzo wyraznie zaobserwować coraz bardziej dominującą tendencje w jakiej dialektyka współczesnego świata się znajduje. Nietrudno zgadnąć że chodzi o globalizację, która mimo wszystkich obiektywnych i subiektywnych przeszkód, wcale nie tak powoli, staje się w skali globu, tendencją dominująca.
Niektórzy futurolodzy przewidują ze o ile nie nastąpi polityczne, ekonomiczne i społeczne, zjednoczenie świata w ciągu najbliższych 150 lat. to należy oczekiwać regresu z wojnami, międzypaństwowymi i domowymi i rozpoczęcie schyłkowej tendencji naszej cywilizacji (Toffler, 1998). Naturalnym jest z kolei że siły postępowe, zainteresowane pozytywnym ale ewolucyjnym i w miarę zdrowego rozsądku, demokratycznym przebiegiem
1
Eugeniusz Januła, Płk. dypl. Dr., profesor, Wyzsza szkola bezpeczenstwa Poznan , Ul. Naftowa 35/83, 41-200 Sosnowiec, Poland, [email protected].
procesu globalizacji będą starały się w ciągu najbliższych kilkunastu lat, przyspieszyć progres, szczególnie w kategoriach ekonomicznych. Bo nikt nie ma wątpliwości że to ekonomika suma sumarum zadecyduje o możliwościach światowego postępu.
Nie ulega też wątpliwości że na drodze globalizacji, przeszkód jest cały szereg. Bardziej tych subiektywnych niż obiektywnych. Bo nie miejmy złudzeń, że poszczególne państwa lub też grupy państw nie będą starały się co najmniej przyhamować, jeżeli nie uniemożliwić rozwój i globalizację świata (Brzeziński, 1998). Niektóre państwa i ugrupowania są już w tej roli bardzo widoczne. Są to te których społeczeństwa nie mieszczą się w archetypie szeroko rozumianego modelu kulturowego, wiodącej cywilizacji zachodniej (Szerzej, 1971). Z tego punktu widzenia chodzi oczywiście o państwa zdominowane przez ortodoksyjny islam. Również Chiny które posługują się konfucjańską doktryną ‘Państwa Środka’ też nie mają najmniejszego zamiaru iść nawet w ewentualnej czołówce państw zmierzających do globalizacji (Mao-Tse-Tung, 1966). Natomiast chętnie narzuciłyby światu, gdyby oczywiście reprezentowały odpowiednią siłę polityczną i militarną swój model, typu Pax China. Tu trzeba dodać że paradoksalnie, putinowska w ramach modelu politycznego, Rosja, jest znacznie bliższa do zachodniej koncepcji globalizacji niż wspomniane uprzednio Chiny. Można też dodać że bardzo pozytywnym w tym aspekcie elementem, jest jednoczenie się Europy. Zjednoczona nie tylko ekonomicznie ale również politycznie, Europa jest naturalną przeciwwagą dla drzemiącej wciąż nad Potomackiem, szczególnie w kręgach republikańskich, koncepcji że model zachodni to jest tylko i wyłącznie Pax Americana. Idąc dalej drogą szukania dużych zagrożeń trzeba też wskazać ze kościół katolicki, bynajmniej nie jest zainteresowany globalizacją w stylu zachodnim (Jan Paweł II, 1982). Bo jest to i tu trzeba wyraznie to stwierdzić koncepcja po części laicka a po części bardziej związana doktrynalnie z wyznaniami reformowanymi. Potwierdzeniem tej tezy jest chociażby fakt, że państwa umownie o przewadze w swoich społeczeństwach w uproszczeniu ewangelików i laików lub jak amerykańskie, deistów są znacznie bardziej zaawansowane w rozwoju ekonomicznym i społecznym od państw typowo katolickich.
Biorąc pod uwagę, zarówno wymienione wyżej, jak też szereg innych uwarunkowań, trzeba stwierdzić ze globalizacja jest dla współczesnego a jeszcze bardziej, perspektywicznego świata po prostu koniecznością. Szereg przedsięwzięć jak zagospodarowanie kurczących się gwałtownie zasobów naturalnych, makro problem ekologiczny, podobny w skali; żywnościowy, komunikacyjny i szereg innych, mogą być dokonywane i rozwiązywane, tylko w skali globalnej. Jak wykazuje doświadczenie, żadne porozumienia i konwencje nie zdołają zagwarantować przesłanek pełnej racjonalności i sprawiedliwości w rozstrzyganiu sprzeczności i pokonywaniu problemów. Może to dokonać tylko cywilizacja, działająca jako całość i we wspólnym dobrze pojętym interesie. Pozostaje oczywiście, jeszcze otwartym, sprawa perspektywicznego systemu
politycznego, społecznego itd. już w zorganizowanym globalnym ale wspólnym i demokratycznym świecie Tu rozstrzygniecie nie nastąpi zaraz. Natomiast już zaczął w sposób naturalny, kształtować się światowy język a jest nim angielski co też obiektywnie przyspiesza integrację
Zanim jednak nastąpi pełna i całościowa integracja światowa, czyli w uproszczeniu globalizacja, musi upłynąć czas szybkich intensywnych i tu trzeba wyraznie stwierdzić nie dla wszystkich zrozumiałych i akceptowalnych przemian. Ten okres przejściowy już się rozpoczął a jego początkiem był praktycznie wynik drugiej wojny światowej i wypracowanie ówczesnej koncepcji Narodów Zjednoczonych (Osmańczyk, 1966). Wprawdzie ta koncepcja i sama ONZ na dzień dzisiejszy, jakby zeszła na drugi plan i wyraznie się zmieniła. tym niemniej, był to pierwszy bardzo istotny krok naprzód w światowej integracji. Nastąpił również drugi etap rewolucji naukowo - technicznej z elektronizacją, automatyzacją i informatyzacją. To wszystko znacząco przyspieszyło rozwój świata ale z drugiej strony wytworzyło także nowe problemy. To jest swego rodzaju normalność w dialektycznym rozwoju świata.
Można zaryzykować postawienie tezy że aktualnie jesteśmy w drugim etapie okresu przejściowego Ta granica między pierwszym, który możemy datować od zakończenia II wojny światowej a właśnie drugim, jest rozpad świata bipolarnego a zarazem zakończenie okresu zimnej wojny. Obok wielu innych procesów światowych, nastąpiło w tym etapie, również przyśpieszenie przesunięcia punktu ciężkości świata z basenu Oceanu Atlantyckiego do Basenu Pacyfiku. To poniekąd przesłanka obiektywna. Bo właśnie w Basenie Pacyfiku, rozszerzonym o obszar Oceanu Indyjskiego bo te dwa baseny stanowią jedną geopolityczną przestrzeń, koncentruje się prawie 75 procent światowych zasobów demograficznych, ok. 70 procent, rozpoznanych zasobów surowcowych itd. Tu trzeba zrobić dygresję że Europa jest reprezentowana w tej przestrzeni stosunkowo słabo bo pozostają tylko postkolonialne enklawy Francji i Zjednoczonego Królestwa (Bell, 1986). Ale co tez jest istotne w tej przestrzeni funkcjonuje aktualnie szereg państw zaprzyjaźnionych co w znakomity sposób może pomagać zaakcentować swoja aktywną obecność Jest to natomiast przestrzeń w której istnieje szereg sprzeczności interesów i innych problemów Począwszy od walki o pozycje polityczną, następnie o wpływy, surowce itd. Militarna obecność Zachodu jest w tym obszarze natomiast niedostateczna, tym bardziej ze przestrzeń geopolityczna o której mowa jest olbrzymia. Siła militarna jako ewentualne wsparcie politycznej w trudnym okresie przejściowym, jest po prostu nieodzowna Praktycznie na chwilę obecną funkcjonuje w tym obszarze formalnie jako sojusz sil demokratycznych. tylko ANZUS, którego siły niewątpliwe, poważne jeżeli wezmie się pod uwagę potencjał USA i Australii, ale z uwagi na tę olbrzymią przestrzeń, są stanowczo zbyt małe.
ANZUS – Pakt Bezpieczeństwa Pacyfiku (ang. Pacific Security Treaty) – pakt polityczno-wojskowy powołany 1 września 1951 w San Francisco, nazywany często ANZUS od pierwszych liter nazw państw-sygnatariuszy Australii , Nowej Zelandii i Stanów Zjednoczonych.
Powstanie paktu wiąże się z amerykańską polityką tworzenia antykomunistycznych bloków militarnych i stanowiło odpowiednik NATO w tym rejonie świata. Jego podstawowym celem było stworzenie wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa dla krajów członkowskich i zapewnienie bezpieczeństwa w rejonie Oceanu Spokojnego. Gwarantuje on wzajemną pomoc w razie zbrojnego ataku na któregokolwiek z sygnatariuszy. Sojusz ten zawarto po załamaniu się wysiłków Stanów Zjednoczonych, mających na celu stworzenie większej organizacji, która miałaby obejmować państwa regionu Azji Południowo-Wschodniej i Oceanu Spokojnego. ANZUS w wymiarze prawno-traktatowym jest umową sojuszniczą, W wymiarze wojskowym ANZUS jest sojuszem trójstronnym, w którym każde z 3 państw ma zawarte osobne umowy o współpracy wojskowej:
USA – Australia
Australia – Nowa Zelandia
USA – Nowa Zelandia (teoretycznie do 1987)
Po powstaniu w 1954 roku SEATO oba sojusze nawiązały intensywną współpracę, wojskową i polityczną. Na mocy postanowień statutu ANZUS wojska australijskie i nowozelandzkie brały udział w wojnie wietnamskiej w latach 1964-1973. W roku 1987 USA ogłosiły, że pakt przestał obowiązywać w ich stosunkach z Nową Zelandią, po tym jak ogłosiła się ona strefą bezatomową. Australia wciąż uznaje Nową Zelandię za pełnoprawnego członka. Z czasem USA przyjęły na milcząco stanowisko Nowej Zelandii w kwestii atomowej, Dziś de facto Nowa Zelandię można uznać za pełnoprawnego członka sojuszu.
Sojusz Północnoatlantycki z kolei, jest dziś najpotężniejszym, sojuszem militarnym w skali świata Posiada jednak swoje zewnętrzne i wewnętrzne dylematy.
Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (ang. North Atlantic Treaty Organization, – organizacja polityczno-wojskowa powstała 24 sierpnia 1949 na mocy podpisanego 4 kwietnia 1949 Traktatu Północnoatlantyckiego. Początkowym celem istnienia NATO była obrona militarna przed atakiem ze strony Związku Radzieckiego i jego satelitów, z czasem jednak organizacja stała się elementem utrzymania równowagi strategicznej między Wschodem i Zachodem. Po rozpadzie Układu Warszawskiego pełni rolę stabilizacyjną, podejmując działania zapobiegające rozprzestrzenianiu konfliktów regionalnych (NATO Handbook, 2010).
NATO liczy aktualnie 28 członków. Najnowszymi członkami NATO są Albania i Chorwacja, które weszły w skład organizacji 1 kwietnia 2009. Potencjalnymi kandydatami do członkostwa w NATO pozostają: Gruzja,
Finlandia, Serbia, Szwecja. Oficjalnymi kandydatami do członkostwa w sojuszu są natomiast. Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra i Macedonia.
Każde z państw przystępuje do NATO dobrowolnie, po przeprowadzeniu debaty publicznej oraz stosownej ratyfikacyjnej procedury parlamentarnej. Pakt Północnoatlantycki gwarantuje swoim członkom suwerenne prawa, ale także nakłada zobowiązania międzynarodowe, które należy bezwzględnie respektować.
Skład Sił Zbrojnych NATO u schyłku „zimnej wojny” w 1991 Źródło NATO- OTAN. Handbook.Brusseles.2010.s.324
Wielkość Sił Zbrojnych NATO w 1999 r./ Źródło jw.s.327
Doktryna wojenna NATO
Strategia wojenna NATO oparta była głównie na amerykańskich koncepcjach strategicznych wynikających z oceny zagrożenia bezpieczeństwa międzynarodowego. Pierwszą z nich była strategia zmasowanego odwetu przyjęta w USA w 1950 r. a zaadoptowana przez sojusz NATO w 1957 r. Zakładała ona wykonanie uderzeń jądrowych na państwa Układu Warszawskiego w odpowiedzi na poważniejszy atak militarny. Dopuszczała również wykonanie uprzedzającego ataku jądrowego w przypadku stwierdzenia zagrożenia bezpieczeństwa państw sojuszu. Szczególną rolę w wojnie miało odgrywać lotnictwo strategiczne oraz okręty podwodne uzbrojone w pociski balistyczne SLBM, przy czym te ostatnie z przyczyn technicznych uznawane były za broń wyłącznie odwetową. Dla zapewnienia skuteczności i szybkości działań rozbudowano system baz wojskowych rozmieszczonych wokół państw „bloku wschodniego”. Od 1953 r. na terenie Europy rozlokowano broń nuklearną w postaci rakiet średniego zasięgu i bomb jądrowych. Koalicyjny charakter strategii wojennej przejawiał się głównie w podziale zadań (Bundeswehr, 1972). Amerykańskie siły zbrojne miały wykonać strategiczne uderzenia jądrowe, operacje morskie miały być realizowane przez floty wojenne USA i państw europejskich, natomiast działania bojowe na terenie Europy miały być prowadzone głównie przez siły lądowe i lotnictwo taktyczne europejskich państw NATO.
Przełamanie monopolu atomowego USA przez ZSRR oraz wprowadzenie na uzbrojenie Układu Warszawskiego międzykontynentalnych pocisków rakietowych skłoniło USA do zmiany strategii. W 1961 r. opracowano strategię elastycznego reagowania, która została przyjęta przez NATO w 1967 r. Zakładała ona możliwość prowadzenia działań wojennych zarówno z wykorzystaniem broni jądrowej, jak i bez niej. W przypadku ataku państw UW przewidywano prowadzenie działań o charakterze konwencjonalnym, a w sytuacji ich niepowodzenia wykorzystanie taktycznej broni jądrowej na ograniczoną skalę. Strategiczna broń jądrowa miała być użyta dopiero po jej zastosowaniu przez ZSRR. Główną rolę w ewentualnym uderzeniu odegrać miał amerykański potencjał jądrowy, którego wykorzystanie określały plany operacyjne SIOP (Single Integrated Operational Plan). Przewidywały one różne warianty uderzeń o ograniczonym lub masowym charakterze w celu osiągnięcia założonych celów wojennych.
Zakończenie zimnej wojny przyniosło zmianę koncepcji strategicznej NATO. W 1991 została przyjęta tzw. Nowa koncepcja strategiczna. Zakładała ona utrzymanie wystarczających sił konwencjonalnych i nuklearnych zdolnych do odstraszania ewentualnych agresorów i prowadzenie działań zapobiegających ewentualnym konfliktom zbrojnym na świecie. Skoncentrowano się też na zagwarantowaniu bezpieczeństwa państw sojuszu w warunkach różnorodnych i wielokierunkowych zagrożeń międzynarodowych (konflikty etniczne i terytorialne, rozprzestrzenianie broni masowego rażenia i technologii uzbrojenia, przerwanie dostaw surowców strategicznych, terroryzm i sabotaż). (NATO Handbook, 2010) W 1999 koncepcja ta uległa aktualizacji w oparciu o doświadczenia misji NATO w b. Jugosławii.
Nowa koncepcja strategiczna wprowadziła pojęcie „operacji spoza artykułu 5”, którymi są przede wszystkim „operacje reagowania kryzysowego”, czyli działania przy użyciu sił zbrojnych skierowane na usuwanie przyczyn sytuacji kryzysowych lub kryzysów zagrażających regionalnemu lub światowemu bezpieczeństwu oraz powodujących naruszenie praw człowieka. Podobnie jak w operacjach pokojowych, siły interweniujące powinny działać w sposób bezstronny – nie są bowiem strona w konflikcie (NATO Handbook, 2010).
Broń jądrowa w NATO
Broń jądrowa stanowiła ważny element strategii sojuszu będąc istotną częścią realizacji założeń jego doktryny wojennej. Początkowo jedynym państwem NATO, które dysponowało tę bronią były Stany Zjednoczone. W chwili powstania sojuszu posiadały one 235 bomb jądrowych. W 1953 r. do państw nuklearnych NATO dołączyła Wielka Brytania, a w 1964 r. Francja. Potencjał tych państw rósł stosunkowo wolno i ustabilizował się dopiero w połowie lat siedemdziesiątych XX w. na poziomie 350 i 250 ładunków
jądrowych. Początkowo broń jądrowa stanowiła „miecz” sojuszu, który miał być użyty do odparcia ewentualnej agresji. Rolę „tarczy” spełniały siły konwencjonalne. W 1967 r., po przyjęciu przez NATO amerykańskiej doktryny elastycznego reagowania, siły jądrowe przejęły rolę „tarczy”, którą z czasem określano jako „parasol jądrowy”.
Do dyspozycji NATO wydzielono ponad 65% ładunków jądrowych USA, które rozlokowane były na terenie Europy oraz zainstalowane na okrętach podwodnych. Pod koniec lat siedemdziesiątych z posiadanych przez Amerykanów 24 tys. ładunków jądrowych do NATO wydzielono 15818 ładunków. Obejmowały one: 624 głowice na okrętach podwodnych, 660 ładunków przenoszonych przez strategiczne samoloty bombowe i 14534 ładunki operacyjne i taktyczne. Z tych ostatnich na terenie RFN zmagazynowano ok. 10 tys. ładunków, z czego połowę stanowiły jądrowe pociski artyleryjskie. Około 2500 ładunków miały wykorzystać w razie wojny wojska RFN (Calder, 1981). Pozostałą część arsenału jądrowego NATO stanowił potencjał Wielkiej Brytanii obejmujący: 192 głowice pocisków balistycznych na okrętach podwodnych i 158 ładunków operacyjno-taktycznych oraz Francji posiadającej 250 ładunków jądrowych.
W 2002 r. państwa nuklearne NATO miały w swoich arsenałach 11.041 ładunków nuklearnych, w tym 2089 strategicznych.
Zadania i cele
Podstawowym aktem prawnym, będącym podstawą działania NATO jest podpisany 4 kwietnia 1949 roku w Waszyngtonie Traktat Północnoatlantycki, zwany tez traktatem waszyngtońskim. Umowa jest w istocie bardzo prostym dokumentem złożonym z 14 artykułów określających najważniejsze zobowiązania sojuszników wobec siebie z osobna, jak i Sojuszu jako całości. Szczególnie ważny z punktu widzenia aspektu obronności jest art. 5, stanowiący że każdy atak zbrojny z zewnątrz zwrócony przeciwko jednemu lub kilku państwom członkowskim traktowany będzie jako atak przeciwko całej organizacji. Zawarta w tym artykule formuła casus foederis jest szczególnym rodzajem solidarności wojskowej między członkami Sojuszu. NATO jest organizacją stawiającą sobie za cel zbiorową ochronę swoich członków, jako podstawę zachowania pokoju i umocnienia bezpieczeństwa międzynarodowego. Z prawno międzynarodowego punktu widzenia NATO jest międzynarodową organizacją opartą na sojuszniczym systemie bezpieczeństwa. Zgodnie z Traktatem Waszyngtońskim każde państwo członkowskie zobowiązuje się przyczyniać do rozwoju pokojowych i przyjaznych stosunków międzynarodowych oraz dbać o zachowanie bezpieczeństwa własnego oraz innych członków sojuszu i wzmacniać swoje siły zbrojne.
Głównym celem Sojuszu jest zagwarantowanie – środkami politycznymi i militarnymi – wolności i bezpieczeństwa wszystkim państwom członkowskim.
Do osiągnięcia tego celu NATO wykonuje podstawowe zadania w zakresie bezpieczeństwa:
zapewnia fundament trwałego bezpieczeństwa w Europie, opartego na
rozwoju instytucji demokratycznych i pokojowym rozwiązywaniu konfliktów;
zapewnia środki odstraszania i obrony przed jakąkolwiek formą ataku na
terytorium każdego państwa członkowskiego;
rozwija bezpieczeństwo międzynarodowe poprzez stałą i aktywną
współpracę ze wszystkimi państwami partnerskimi należącymi do programu Partnerstwo dla pokoju (PdP) oraz Euroatlantyckiej Rady Partnerstwa;
wysyła swoje misje wojskowe do państw, na terytorium których toczy się konflikt zbrojny, celem zażegnania tego konfliktu.